Tytuł: Bez prowizji
Autor: Straszewski Konrad
Tagi: miłość, sen
Epoka:
Gdyby chociaż jeden sen mógł stać się realnym
Wybrałbym ten w którym trzymamy się za ręce
Tam gdzie uczucie już nie jest przypadkiem fatalnym
Nie ma barier nikt nie pamięta o serca udręce
Idziemy tak Ty i ja nikt się nie ogląda nie potępia świat
Uśmiechasz się jak zawsze i mówisz że kochasz
Dlaczego to jest sen dlaczego kocham jak wariat
Zachowuję się jak potępieniec a czuję serca drżenie
Losowe utwory:
To już jest koniec
tak śpiewałeś kochany,
gdy już wied... Więcej
Nektar, co rano kosztowany Zamienia w góry i lasy me ściany... Więcej
Czarna polewka w wigilijną noc,
jak wołanie do krucj... Więcej
Dlaczego ja
Jak to jest
Że tylko ja
Jeśli coś źle
Nie wiem jak można było stać z boku i pozwolić ci robić co c... Więcej